Mimo że od pierwszego przełomowego wyroku Sądu Najwyższego dotyczącego wykładni art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt minęło już kilkanaście lat, problem jego nieprawidłowej interpretacji nadal pojawia się w orzecznictwie sądów powszechnych. W kolejnych sprawach sądy niższych instancji wciąż błędnie przyjmują, że odpowiedzialność za znęcanie się nad zwierzętami wymaga wykazania, iż sprawca chciał zadać zwierzęciu ból lub cierpienie. Stanowisko Sądu Najwyższego pozostaje jednak niezmienne – zamiar bezpośredni odnosi się do samego zachowania sprawcy, a nie do chęci wywołania cierpienia.
Najlepiej pokazują to dwa niezwykle istotne orzeczenia Sądu Najwyższego: V KK 187/09 z 16 listopada 2009 r. oraz II KK 222/19 z 7 lipca 2020 r. Oba wyroki tworzą spójną linię orzeczniczą i stanowią ważną wskazówkę dla organów ścigania, sądów oraz organizacji społecznych zajmujących się ochroną zwierząt.
Ten sam błąd popełniany przez sądy niższych instancji
W obu sprawach sądy rejonowe i okręgowe przyjęły, że do przypisania odpowiedzialności za znęcanie się konieczne jest wykazanie, iż sprawca chciał spowodować ból lub cierpienie zwierzęcia.
W sprawie V KK 187/09 dotyczącej niedźwiedzia brunatnego utrzymywanego przez wiele lat w niewłaściwych warunkach sąd uznał, że oskarżony nie działał z zamiarem bezpośrednim, ponieważ nie kierował się chęcią zadawania zwierzęciu cierpienia.
Jedenaście lat później identyczny błąd powtórzono w sprawie II KK 222/19 dotyczącej psów utrzymywanych w stanie rażącego zaniedbania. Sąd Najwyższy wprost wskazał, że sąd odwoławczy „powiela błędne poglądy Sądu Rejonowego (…) w zakresie wykładni ustawowych znamion przestępstwa „znęcania się” nad zwierzęciem”.
Oznacza to, że mimo upływu ponad dekady od pierwszego przełomowego orzeczenia praktyka części sądów nie uległa zmianie.
Stanowisko Sądu Najwyższego pozostaje niezmienne

Co istotne, Sąd Najwyższy wcale nie odszedł od poglądu, że przestępstwo z art. 35 ust. 1a można popełnić wyłącznie umyślnie w zamiarze bezpośrednim. Wyjaśnił jednak, czego ten zamiar ma dotyczyć.
W wyroku z 2009 r. wskazano jednoznacznie:
„Znęcaniem jest więc każdy z wymienionych w art. 6 ust. 2 ustawy sposobów bezpośredniego postępowania w stosunku do zwierzęcia, które muszą być objęte zamiarem bezpośrednim sprawcy, zamiar odnosi się więc do samej czynności sprawczej, a nie do spowodowania cierpień lub bólu.”
To właśnie ten fragment jest kluczowy dla prawidłowej interpretacji art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt.
Sąd Najwyższy powtórzył tę wykładnię również w 2020 r., podkreślając:
„Do bytu przestępstwa znęcania się nad zwierzętami nie jest konieczne dążenie sprawcy wprost do zadania zwierzęciu cierpienia.”
Oznacza to, że właściciel, który świadomie utrzymuje psa w stanie rażącego zaniedbania, nie leczy go czy pozostawia bez odpowiednich warunków bytowania, nie może skutecznie bronić się twierdzeniem, że „nie chciał go skrzywdzić”. Istotne jest bowiem świadome podjęcie lub zaniechanie określonego zachowania, a nie motywacja emocjonalna sprawcy.
Otwarty charakter katalogu z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt
Drugim niezwykle ważnym elementem obu orzeczeń jest wykładnia art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt.
Już w wyroku z 2009 r. Sąd Najwyższy wskazał:
„Wykaz zamieszczony w ust. 2 art. 6 ustawy (…) przedstawia typowe wypadki znęcania się. (…) Za znęcanie się nad zwierzętami może być uznane każde zadawanie lub dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpienia, nawet gdy zachowanie to nie zostało wymienione wprost w żadnym z punktów tego przepisu.”
Stanowisko to zostało powtórzone również w wyroku II KK 222/19:
„Katalog z art. 6 ust. 2 ustawy jest otwarty i zawiera przede wszystkim typowe, ale nie wszystkie, wypadki znęcania się nad zwierzętami.”
Ma to ogromne znaczenie praktyczne. Odpowiedzialność karna nie ogranicza się wyłącznie do zachowań literalnie wymienionych w ustawie. Jeżeli dane postępowanie jest niehumanitarne, nie uwzględnia potrzeb zwierzęcia i powoduje ból lub cierpienie, również może stanowić znęcanie się.
Wnioski
Wyroki V KK 187/09 i II KK 222/19 pokazują konsekwentną linię orzeczniczą Sądu Najwyższego. Mimo że pomiędzy nimi upłynęło jedenaście lat, stanowisko SN pozostało niezmienne. Nadal przypomina ono sądom powszechnym, że zamiar bezpośredni odnosi się do świadomego zachowania sprawcy, a nie do chęci zadania cierpienia zwierzęciu, oraz że katalog zachowań z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt ma charakter otwarty.
Są to dwie fundamentalne zasady, które powinny stanowić punkt wyjścia przy ocenie każdego przypadku znęcania się nad zwierzętami.

